Nasze ulubione zadania z Dziennika Bliskości

Kwiecień 11th, 2017

Witajcie!

Jak już zapewne wiecie, kilka dni temu, na portalu wspieram.to ruszyła nasza akcja crowdundingowa, która jeśli się powiedzie – doprowadzi do wydania fantastycznej książki dla Rodziców i Dzieci!

W dniu dzisiejszym chciałybyśmy rozpocząć cykl kilku postów, w których szczegółowo podzielimy się z Wami naszymi ulubionymi zadaniami z Dziennika! W tych postach chciałybyśmy Wam pokazać nie tylko wspaniałe wnętrze tej książki, ale też zaprezentować w jaki sposób z Dziennikiem można pracować i jak wiele możliwości interpretacji każde zadanie oferuje!

A zatem do dzieła!

Na pierwszy rzut – ulubione zadanie Miry:

Oto moje propozycje interpretacji tego zadania:

W pierwszej kolejności zjedzcie coś baaaardzo kwaśnego (może być standardowa i niezniszczalna – cytryna! Ale też na przykład porzeczki lub wyjątkowo kwaśne jabłka) – śmiechu będzie przy tym co niemiara!

Możecie się nawzajem karmić!

Możecie też fotografować swoje miny podczas zjadania, a zdjęcia wydrukować w wielkim formacie i powiesić w ramce na ścianie.

W smutkach i chorobie rozjaśnią Wasz dzień!

W drugiej kolejności – w ramach rekompensaty po trudach zjadania rzeczy kwaśnych – możecie sobie wzajemnie i bez wyrzutów sumienia OSŁODZIĆ kolejną chwilę!

Zjedzcie teraz coś słodkiego!

Jeśli nie odpowiada Wam jedzenie słodkości z powodu szkodliwych właściwości cukru – pamiętajcie, że słodkie smaki występują również w naturalnych produktach (suszone morele, gruszki, słodkie jabłka, daktyle,…).

Dla tych z Was, którzy cukru się nie boją proponujemy: czekoladowe fondue. Możecie je uzupełnić smakiem kwaśnym – na przykład maczając w czekoladzie truskawki! Im bardziej się wybrudzicie, tym lepsza będzie zabawa! I nie zapomnijcie na bieżąco rozmawiać o Waszych wrażeniach!

Inną opcją na słodkości może być wspólna wyprawa na lody i przetestowanie ile gałek lodów jesteście w stanie zjeść oraz próba ustalenia które smaki są najsłodsze lub najbardziej kwaśne!

Jeszcze inny sposób na tę zabawę, to zasłonięcie sobie wzajemnie oczu i karmienie się na zmianę rzeczami słodkimi i kwaśnymi. Osoba z zamkniętymi oczami zgaduje najpierw co to za smak: czy słodki, czy kwaśny, a następnie próbuje odgadnąć co jej podano.

Kolejna propozycja: zacznijcie od jednego smaku – próbujcie coś słodkiego smakować różnymi częściami języka – tak aby określić gdzie znajdują się receptory odpowiedzialne za odczuwanie przez nas tego smaku. Później możecie zmienić smak na kwaśny!

Ta zabawa to świetny punkt wyjścia do rozmowy o tym w jaki sposób nasz język odbiera wrażenia smakowe.

Jest to również doskonały początek rozmowy na temat naszych preferencji smakowych! I jednocześnie świetny pomysł na poznawanie produktów, których dziecko jeszcze nie próbowało (Kiwi? Pomarańcze? Owoc granatu?)

I jak? Co sądzicie o takiej formie spędzania czasu ze swoimi dziećmi? Macie już pomysły na własną interpretację tej zabawy? Koniecznie podzielcie się nią z nami!

Nie ważne w jakim wieku jest dziecko – zawsze potrzebuje bliskości rodzica

3 thoughts on “Nasze ulubione zadania z Dziennika Bliskości

  1. Czy w dzienniku są również interpretacje zadań? Ja właśnie wyobraźnię mam słabą i przydałyby mi się podpowiedzi.

    1. Zadania sformułowane są dość konkretnie, można je realizować dosłownie. My jednak zachęcamy do szerszego spojrzenia, do rozwinięcia ich.
      Tutaj na blogu przedstawimy kilka naszych interpretacji, a w przyszłości będzie można wymieniać się pomysłami i doświadczeniami z realizacji zadań na naszej grupie na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *